Koniecznie przeczytaj jeśli stylizacja jest Twoją pasją!

Mam na swoim koncie ponad 220 artykułów publikowanych w prasie branżowej na całym świecie.. a całkiem możliwe, że zabawa ta rozpoczęła się w 2008 roku (!!!) gdy miałam zaszczyt wygrać STYPENDIUM AKADEMII PAZNOKCIA.Zadaniem uczestników było napisanie rozprawki.
Czasem odnoszę wrażenie, że mogłabym z marszu napisać tekst broniący jakiegoś krwiożerczego dyktatora.. i aż sama bym się wzruszyła.
Ale do rzeczy.
Poniżej tekst z 2008 roku.
Ni cholery nie stracił na aktualności.
Wręcz przeciwnie. Wszystko potwierdza się co do joty.
Stylizacja paznokci – zawód z przyszłościąWYOBRAŹ SOBIE zajęcie otwierające przed Tobą pełen wachlarz twórczych możliwości… Pracę wymagająca kreatywności, pełną niespodzianek, nowych wyzwań. Posadę dającą niewyobrażalną satysfakcję, niewyczerpane wprost możliwości rozwoju i pozwalającą w absolutnie nieograniczony sposób wyżywać się artystycznie. Fach, dzięki któremu w jednej chwili przeniesiesz się do bajkowego świata Bollywood, stworzysz dżunglę pełną dzikich bestii lub otworzysz wrota tajemniczego ogrodu pełnego naręczy egzotycznych kwiatów…

WYOBRAŹ SOBIE pracę, do której co dzień udajesz się z niekłamaną przyjemnością, bez przymusu, pozbawiona typowego marazmu i niechęci. Wychodzisz z domu z nutką niecierpliwości, czekasz na kolejne stawiane przed Tobą wyzwania. Pełna zadowolenia z siebie i dobrze wykonanego obowiązku, z radością wysłuchujesz podziękowań oraz wyrazów uznania i zachwytu nad Twoimi dziełami…

WYOBRAŹ SOBIE profesję wykluczającą tkwienie w stagnacji oraz w jednym, stałym stadium rozwoju zawodowego; Która daje Ci nieprzebrane możliwości wspinania się na kolejne szczeble kariery, poznawania kolejnych nowinek, zdobywania szlifów w dziedzinie, która pociąga Cię i fascynuje. Pracę stawiającą przed Tobą kolejne cele do osiągnięcia, dzięki którym możesz udowodnić sobie i innym własną wartość na niwie zawodowej.

WYOBRAŹ SOBIE zajęcie, w przypadku którego nieprzespana noc spędzona nad ,,zagadnieniem niecierpiącym zwłoki ” nie stanowi powodu do stresu i chandry – ale wręcz przeciwnie. Napawa dumą i radosnym uczuciem spełnienia, gdy zamierzony efekt został osiągnięty.
Brzmi zbyt absurdalnie?
Utopijnie, nierealnie, idealistycznie?
Potrzebujesz konkretów…?
Bardzo proszę!

WYOBRAŹ SOBIE, że jesteś Panią samej siebie. Otwierasz salon, podnajmujesz kącik u fryzjera, dojeżdżasz do klientki… nieważne! Masz własna firmę. Twój wymarzony owoc ciężkiej pracy. Sama decydujesz o godzinach otwarcia gabinetu, ilości klientek, wydatkach, cennikach, produktach… Nie masz nad sobą zrzędzącego przełożonego, przemądrzałej szefowej czy zawistnych koleżanek z pracy. Sama zajmujesz się wystrojem wnętrza, osobiście wybierasz kuferki na akcesoria, przygotowujesz wzorniki, deliberujesz ze znajomymi nad koncepcją nazwy salonu, jego logiem i kolorystyką. Tworzysz atmosferę, najwyższą jakość. Realizujesz marzenia, dążysz do perfekcji, inwestujesz we własną przyszłość.

WYOBRAŹ SOBIE, że wreszcie zarabiasz swoje własne pieniądze. Nie musisz już liczyć na męża sknerę czy rodziców ledwo wiążących koniec z końcem. Czujesz satysfakcję na myśl o pensji, na którą samodzielnie zapracowałaś i bez poczucia winy oddajesz się zakupowemu szaleństwu. Ze zdumieniem odkrywasz, że punkt G u kobiety rzeczywiście znajduje się na końcu wyrazu „shopping”.

WYOBRAŹ SOBIE, że po miesiącach, latach intensywnej praktyki jesteś naprawdę dobra w tym co robisz. Zyskujesz miano profesjonalisty, telefony się urywają, zaś klientki walą drzwiami i oknami. Zaniepokojona konkurencja czuje Twój gorący oddech na swoich plecach. Jesteś autorytetem, wysokiej klasy specjalistą w swojej dziedzinie. Czas wykonywania przez Ciebie zabiegów kurczy się do jednej godziny. Frencze mają idealną linię uśmiechu, a nawet najbardziej ekstrawagancko ozdobione paznokcie cechują się perfekcyjną budową i milimetrową grubością wolnego brzegu. Firma się rozrasta, zatrudniasz nowych pracowników, inwestujesz w sprzęt najnowszej generacji, poszerzasz spektrum usług.

WYOBRAŹ SOBIE JEDNAK, że sukces ten okupiłaś ciężką pracą. Bywały liczne chwile zwątpienia i rezygnacji. Paznokcie nie wyglądały jak powinny, klientki wracały z reklamacjami, masa liftowała się, zaś ozdoby odpadały. Żel się buntował, pilnik odmawiał posłuszeństwa, a hologramy zaczynały żyć własnym życiem zamiast karnie układać się na powierzchni paznokcia. Zakup niezbędnych akcesoriów wymagał wielu wyrzeczeń, domownicy pukali się znacząco w czoło, gdy wydawałaś setki złotych na kolejne warsztaty i szkolenia. Wyprawy na seminaria pochłaniały wszystkie wolne weekendy, a tułaczki pociągami na branżowe sympozja przyprawiały o nieprzyjemne bicie serca i skoki adrenaliny.
Ale opłaciło się.

WYOBRAŹ SOBIE, że Twój mężczyzna i bliscy ze zdumieniem przecierają oczy i z niedowierzaniem patrzą na taką metamorfozę. Z szarej biurowej myszki przeistaczasz się w pewną siebie i świadomą swych zalet businesswoman. Tryskasz energią, entuzjazmem, z euforią podchodzisz do kolejnych wyrastających przed Tobą obowiązków. Wiesz przecież doskonale, że pełna uporu, determinacji i dobrych chęci możesz osiągnąć wszystko, czego tylko zapragniesz. A dróg rozwoju jest ciągle całe mnóstwo. Branża stylizacji paznokci rozwija się w zawrotnym tempie. Powstają coraz to nowe marki produktów, zaś starzy wyjadacze rozpieszczają stylistki nowymi produktami. Preparaty dostępne na rynku sukcesywnie stają się coraz doskonalsze, maksymalnie ułatwiając tym samym pracę manikiurzystkom. Krystalizują się nowe, pokrewne dziedziny jak podologia (warto mieć tego specjalistę w swoim salonie) oraz coraz większą popularność zdobywają kolejne zabiegi np. parafinowe. Progres w kwestii zdobień przyprawia o zawrót głowy i nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie kolejne nowinki wymyślą producenci oraz koleżanki po fachu zza granicy. Ile to już było trendów. Russian style, kolczykowanie paznokci, zatopione owocki, kolorowe pazłotko, moro… A czego jeszcze będziemy używać do zdobień? Tego nie wie nikt. Jedno jest jednak pewne – dziedzina stylizacji paznokci ciągle ewoluuje, nie pozwalając ani na chwilę odpuścić.
Liczne targi, sympozja, seminaria, szkolenia i warsztaty nieustannie kuszą nowościami i wizytami znakomitych gości. Chcąc być na czasie należy cały czas śledzić rozwój wydarzeń w branży by podchwycić i przenieść na własny grunt najciekawsze elementy. Choćby takie ,,szczegóły” jak kształt paznokci… same typowe łopatki nie stanowią już wystarczającej atrakcji. Trzeba opanować kształt idealnego migdała, rosyjskiego sztyletu o ozdobnych śrubkach nawet nie wspominając. Bo klientki nie dość, że coraz liczniejsze, są także zdecydowanie bardziej wymagające niż dawniej. Nie wystarczy już machnąć lakierem frencza i nakleić kwiatka z modeliny. Liczy się nadążanie za nowinkami, kreatywność, umiejętność rozmowy z klientem. Stylista bywa teraz nie tylko specjalistą od paznokci, ale także powiernikiem, terapeutą czy nawet przyjaciółką od serca. Praca o tym charakterze zakrawa o altruizm i wymaga poczucia głębokiego sensu, a nawet misji. Często mamy przecież do czynienia z ciężkimi przypadkami paznokci obgryzionych, chorych lub zdeformowanych. Klientki, by poczuć się całkowicie komfortowo oczekują wtedy zrozumienia,absolutnego profesjonalizmu oraz pewnej dozy troski i serdeczności. A to lada odpowiedzialność. Ale i nieziemska satysfakcja.

WYOBRAŹ SOBIE, że poszerzając horyzonty zaczynasz brać udział w konkursach Nail Art. Lepisz kwiaty, rzeźbisz figurki, toniesz w stertach bulionu i brokatu… Za namową koleżanek wypływasz na szerokie wody i startujesz w Mistrzostwach Nail Design. Wygrywasz lub nie – ale zdobywasz kolejne budujące doświadczenie oraz uznanie w oczach klientek. Dyplomy i certyfikaty powoli przestają mieścić się na jednej ścianie gabinetu… Planujesz zatem powiększyć przestrzeń życiową i przekuć się do sąsiadów. Taka kolekcja nie może przecież leżeć w szufladzie i ukryta przed ludzkimi oczami pokrywać się kurzem. Zaczynasz rozważać propozycję podjęcia pracy jako instruktor stylizacji…

WYOBRAŹ SOBIE, zatem profesję, która w żaden sposób Cię nie ogranicza. Psychologowie biznesu są w tej materii jednomyślni – praca, która inspiruje do permanentnego rozwoju osobistego i zawodowego, w sposób zbawienny wpływa na psychikę i stan ducha. Zajęcie, w którym się zatracamy nabiera charakteru przyjemności, a nawet zabawy. Nie żmudnego obowiązku. I zawód stylisty paznokci nam to oferuje.

WYOBRAŹ SOBIE, że to wszystko najszczersza prawda. Czego chcieć więcej?