Uczulenie na hybrydę? || SEMILAC EXPERT 27 || Semilac TV

„O polimeryzacji i innych demonach”

Mam déjà vu.

10 lat temu walczyliśmy z mitem „tipsy są szkodliwe i niszczą płytkę”. Wspólnymi siłami ówczesnych firm i czynnych stylistów udało się zrezygnować z tipsów i przekonać klientki, że żel wcale nie niszczy paznokci i nie powoduje ich uduszenia z braku tlenu..
* 5 lat temu próbowaliśmy przekonać ogół paznokciowego świata, że fakt istnienia niemiłego zapachu monomeru wcale nie oznacza, że jest on szkodliwy! Wyszło „jako tako”.
Od niedawna próbujemy przekonać klientów, że 8 minut w lampie UV zdecydowanie nie powinno wywołać u nich zmian nowotworowych. Zobaczymy jakie będą efekty.

No i mamy kolejny problem natury „okołozdrowotnej”.
„Fali uczuleń” na hybrydy.
Czemu cudzysłów?! Zaraz napewno ktoś się oburzy! Czy ta Pastuszak nie widzi dziesiątek zdjęć z dłońmi jak z horroru, które przewijają się na forach?!

A i owszem, Pastuszak widzi, wzrok ma dość dobry. Umiejętności kojarzenia faktów też całkiem nieliche. I do tego doświadczenie w prowadzeniu kursów na całym świecie też jedno z większych w tej branży.

I dlatego Pastuszak doskonale wie jak pracują styliści – i hobbyści.

O jakich kwestiach wcale nie wiedzą, a jakie pomijają. Co ważne, to nawiązanie do sytuacji na świecie – bo w Polsce jest „fala uczuleń na hybrydę” a na świecie wysyp uczuleń na żel. Więc to nie tak, że tylko Polki mają jakiś problem ze stylizacją (choć akurat w kwestii hybryd rzeczywiście ten aspekt dominuje – z uwagi na popularność tego produktu wśród amatorów). Dla odmiany, świat przechodzi teraz fascynację żelem. Po wieloletnim prymacie akrylu wiele rynków otwiera się na metodę światłoutwardzalną.. i również wychodzą na jaw braki podstawowej wiedzy.
Bo w przypadku żeli i hybryd mechanizm jest ten sam!

Gdy 5 lat temu bardzo czynnie udzielałam się na forach i ostrzegałam – nie pracuj na własną rękę, zrób chociaż kurs – co słyszałam?
„Haha, jakaś Ty głupia, konkurencji się boisz, to proste malowanie”.
Cóż, ten się śmieje kto się śmieje ostatni.
Czy mam satysfakcję z tego powodu, że wyszło na moje? Niespecjalnie. Wręcz powiem, że żal mi tych pokaleczonych dziewczyn.
Natomiast nie do przyjęcia jest dla mnie fakt, że szukają teraz winnych wszędzie wokół siebie – a najłatwiej zrzucić winę na produkt. Na początku był to Semilac (cóż, skoro używa go 67% użytkowniczek w Polsce to i o nim najwięcej mówiono). Teraz jednak lista firm „uczulających” jest długa jak wakacyjny korek z Krakowa do Zakopanego!

Dlatego nagrałam ów odcinek i zawarłam w nim mini kompendium wszystkich ryzykownych zachowań, których trzeba po prostu unikać. Wydawać by się mogło, że to nic nie znaczące drobiazgi.. ALE NIE! To z takich niuansów biorą się właśnie problemy natury zdrowotnej..

I wracając do uczulenia i przykładowego Semilaca.
Oraz do ukochanej kwestii wielu internetowych komentujących – czyli PINIĘDZY. Choćby mi firma płaciła milion złotych miesięcznie, a miałabym cień obawy o własne zdrowie.. nie podjęłabym współpracy. Co mi po milionach skoro nie mogłabym nosić przedłużonych paznokci?